Podłączenie się do domowej sieci bezprzewodowej – w teorii czynność prosta i bezbolesna, a praktyce czasem bywa różnie
Mnie zeszło dobrych kilkanaście minut, a wszystko przez daemona dbus do spółki z NetworkManagerem dostarczanym przez KDE.
Więcej »
Kilka dni temu do naszego studenckiego mieszkania został podłączony Internet. Z racji chwilowego braku routera dostęp do Sieci ma ten, kto pierwszy dopadnie kabel
(chociaż w sumie ja nie mam co narzekać, bo opisywany przeze mnie internet od Play’a nadal spisuje się dobrze). Niestety tylko komputer o adresie MAC zgłoszonym dostawcy może komunikować się ze światem, dlatego też musiałem „podszyć się” pod maszynę mojego współlokatora.
Więcej »
.bashrc – główny plik konfiguracyjny jednej z najpopularniejszych powłok systemowych dla Linuksa. Umożliwia nam personalizację Bash’a, aby jak najlepiej dostosować go do swoich potrzeb. Zazwyczaj wraz z upływem czasu wydłuża się jego zawartość, użytkownicy dodają wpisy ułatwiając sobie późniejszą pracę. W tym poście mam zamiar podzielić się moim .bashrc. Ameryki na pewno nie odkryję, bo wszystkie przedstawione przeze mnie rzeczy znalazłem wcześniej w Sieci, ale liczę, że ktoś jeszcze ich nie spotkał i okażą się przydatne
Na początek podaję całą zawartość mojego pliku. Za moment zajmę się omówieniem poszczególnych jego fragmentów.
Więcej »
O VirtualHost i konfiguracji tego mechanizmu powstało już wiele artykułów i blogowych wpisów. Mimo wszystko postanowiłem poruszyć ten temat i opisać, jak można je uruchomić w ArchLinux.
Do czego może nam się przydać vHost? Przede wszystkim to możliwość lokalnego symulowania sytuacji na docelowym serwerze. Czasem zachodzi konieczność uruchomienia skryptu tak, jakby był podpięty bezpośrednio pod jakąś domenę, a nie zakopany głęboko w drzewie katalogów (a tak to zazwyczaj wygląda na lokalnym serwerze). Z tego też powodu przeniesienie projektu z localhosta na zewnętrzną maszynę może wymagać od nas zmian w strukturze folderów lub przebudowania fragmentów kodu. vHost pomaga uniknąć takich problemów, poprzez tworzenie wirtualnych domen widocznych tylko na lokalnym komputerze. Dzięki nim od razu możemy pisać tak, jakby wszystko działało na „prawdziwym” serwerze.
Więcej »
Kilka dni temu po raz kolejny spotkałem się z tym samym problemem. Nie wiem czemu tak się dzieje, ale podczas aktualizacji HAL nadpisuje swoją konfigurację. Efekt jest taki, że próba zamontowania pendrive’a czy też odtwarzacza MP3 kończy się otrzymaniem komunikatu
org.freedesktop.DBus.Error.AccessDenied
Dodatkowo dziwi mnie trochę fakt, że nie dzieje się tak podczas każdej aktualizacji, ale tylko raz na jakiś czas.
Rozwiązaniem problemu jest dodanie do pliku /etc/dbus-1/system.d/hal.conf poniższego fragmentu:
1 2 3 4 5 6 | <policy group="storage"> <allow send_interface="org.freedesktop.Hal.Device.SystemPowerManagement"/> <allow send_interface="org.freedesktop.Hal.Device.LaptopPanel"/> <allow send_interface="org.freedesktop.Hal.Device.Volume"/> <allow send_interface="org.freedesktop.Hal.Device.Volume.Crypto"/> </policy> |
W 1. linii możemy podać zarówno całą grupę, jak i konkretnego użytkownika, np.
1 2 3 | <policy user="michal"> ... </policy> |
W sumie mogę powiedzieć, że ten wpis powstał dla mojej wygody. Przy następnym „zniknięciu” konfiguracji tych kilka niezbędnych linijek będę miał już pod ręką