paź 02
Od dość długiego czasu szukałem alternatywy dla Amaroka. Przeszkadzało mi w nim przede wszystkim to, że stał się „kombajnem” do zarządzania i odtwarzania muzyki. Zajmował dość dużo miejsca w RAMie, dziwnie zachowywał się podczas przeciągania na listę nowych utworów/katalogów oraz potrzebował chwili czasu na uruchomienie. Testowałem kilka innych programów, ale JuK zdecydowanie najbardziej przypadł mi do gustu.
Więcej »