wrz 09

Podłączenie się do domowej sieci bezprzewodowej – w teorii czynność prosta i bezbolesna, a praktyce czasem bywa różnie :P Mnie zeszło dobrych kilkanaście minut, a wszystko przez daemona dbus do spółki z NetworkManagerem dostarczanym przez KDE.

Na „dzień dobry” powitał mnie brak uprawnień podczas próby uruchomienia NetworkManagera. Po krótkich poszukiwaniach ustaliłem, że konieczne jest dodanie dwóch wpisów:

  • do pliku /etc/dbus-1/system.d/NetworkManager.conf
    <policy group="network">
         <allow send_destination="org.freedesktop.NetworkManager" 
                send_interface="org.freedesktop.NetworkManager"/>
    </policy>
  • oraz do pliku /etc/dbus-1/system.d/nm-applet.conf
    <policy group="network">
         <allow own="org.freedesktop.NetworkManagerUserSettings"/>
         <allow send_destination="org.freedesktop.NetworkManagerUserSettings"
                send_interface="org.freedesktop.NetworkManagerUserSettings"/>
     
         <deny send_interface="org.freedesktop.NetworkManagerSettings.Secrets"/>
    </policy>

Drugiego z plików nie było w systemie. Dlaczego? Ano dlatego, że jest częścią pakietu network-manager-applet, czyli appleta do zarządzania połączeniami dla… Gnome ;) To nam akurat nie przeszkadza, bo w przeciwieństwie do jego odpowiednika z KDE, ta aplikacja działa dokładnie tak jak powinna.

Kolejnym krokiem jest zmiana daemona zarządzającego połączeniami. Od teraz nie będzie to network, a networkmanager. Edytujemy plik /etc/rc.conf pamiętając, że networkmanager musi być uruchamiany po daemonie hal:

DAEMONS=( ... !network hal networkmanager... )

W moim przypadku adres IP jest przydzielany dynamicznie, więc w sekcji INTERFACES wyłączamy wszystkie dotychczasowe konfiguracje połączeń:

#eth0="dhcp"
#wlan0="dhcp"
INTERFACES=(!eth0 !wlan0)

W między czasie warto pamiętać o dodaniu użytkownika do odpowiednich grup (network, networkmanager) oraz zatrzymaniu daemona network i restartowaniu dbus lub networkmanager po dokonaniu zmian w plikach. Przypominam o tym, bo sam straciłem trochę czasu i cierpliwości przez nieodświeżanie konfiguracji :)

Kiedy przebrniemy przez to wszystko, powinno udać nam się uruchomić nm-applet. Dalsza konfiguracja przebiega już bez niespodzianek – wystarczy podanie klucza WPA i mamy dostęp do Internetu.

Wydaje mi się, że opisałem najważniejsze rzeczy. Jednak prób (i błędów) związanych z tematem było na tyle sporo, że coś mogło mi umknąć. Tak czy inaczej ogólny zarys postępowania jest, mam nadzieję że komuś sie przyda ;)

Odpowiedz