cze 25

Chyba każdy, kto korzysta z poczty elektronicznej zastanawia się, jak ułatwić sobie życie. Klienty pocztowe (Thunderbird, KMail, Outlook, etc.) na pewno pomagają utrzymać porządek, zwłaszcza gdy mamy kilka kont na różnych serwerach. I pewnie normalnie korzystałbym z któregoś z nich, gdyby nie Gmail. Według mnie ma wszystkie funkcje, których wymagam od klienta pocztowego. I jeszcze trochę więcej ;) Stosowanie etykiet zamiast folderów oraz grupowanie rozmów w wątki to dwie główne cechy, które działają na korzyść webowego interfejsu od Google, a z którymi „zwykłe” programy nie zawsze radzą sobie tak, jakbym chciał.
Więcej »

cze 13

O VirtualHost i konfiguracji tego mechanizmu powstało już wiele artykułów i blogowych wpisów. Mimo wszystko postanowiłem poruszyć ten temat i opisać, jak można je uruchomić w ArchLinux.

Do czego może nam się przydać vHost? Przede wszystkim to możliwość lokalnego symulowania sytuacji na docelowym serwerze. Czasem zachodzi konieczność uruchomienia skryptu tak, jakby był podpięty bezpośrednio pod jakąś domenę, a nie zakopany głęboko w drzewie katalogów (a tak to zazwyczaj wygląda na lokalnym serwerze). Z tego też powodu przeniesienie projektu z localhosta na zewnętrzną maszynę może wymagać od nas zmian w strukturze folderów lub przebudowania fragmentów kodu. vHost pomaga uniknąć takich problemów, poprzez tworzenie wirtualnych domen widocznych tylko na lokalnym komputerze. Dzięki nim od razu możemy pisać tak, jakby wszystko działało na „prawdziwym” serwerze.
Więcej »